sobota, 30 września 2017

Panna Piotrkowska


Mieszkanie i pracownia Pana Leśniewskiego została tymczasowo przeniesiona ze stolicy do Łęczycy. Zamieszkał nad stara apteką, a wraz z nim młodszy geometra Leszczyński. Ze wszystkich w swoim fachu zawsze mieli najwięcej pracy. Robotę zlecał im sam prezes Komisji Województwa-Rembieliński.



Często o nich mówił "dwóch waćpanów L. z Łęczycy". Pracę wykonywali zawsze na czas i była perfekcyjnie wykonana. Ich plany osad fabrycznych i nowych miasteczek, powstawały na polecenie Panów: Okołowiczów, Bratoszewskich, Starzyńskich, Ostrowskich, Złotnickich, Żabickich. Wojewoda Rembieliński dawał im swobodną rękę i przekazywał im tylko ogólne uwagi i wskazówki rządu, zmierzające do rozwinięcia przemysłu włókienniczego. Roboty było dużo, bo budowano ciągle nowe miasta: Ozorków, Tomaszów, Zduńską Wolę, Konstantynów. Urządzano nowe osady fabryczne. Powstający, głównie w latach dwudziestych, nowy okręg przemysłowy wymagał uporządkowania terenu.Wycinano całe lasy, niszczono pola uprawne i łąki, by mogły powstały tam nowe dzielnice fabryczne. Leśniewski i Leszczyński ciągle słali coraz to nowsze zapotrzebowania do stolicy.


To właśnie spod ich ręki wyszedł szkic łódzkiej ulicy Piotrkowskiej.Właściwie był to pomysł Leszczyńskiego.W wolnym czasie szkicował stroje ludowe, a wesela wiejskie szczególnie go interesowały. Był przystojnym brunetem, więc wielu dziewczynom się podobał. Zwłaszcza jednej przypadł do gustu.Była ona córką aptekarza, zwaną Dudziczanką . Kiedy on tyko przychodził na jakąś zabawę, ta wymykała się z domu i udawała urocza prządkę. Na co dzień Leszczyński nie zwracał na nią uwagi, ale na zabawach w końcu musiał to zrobić. A o to jej tylko chodziło.

Zdarzyło się to, kiedy dwoje geometrów głowiło się nad planem, który szedł im gorzej niż poprzednie. Zrobili sobie nawet kilkudniową przerwę. Leszczyński znów udał się na zabawę. Po niej piękna prządka zaczęła go nawiedzać w snach. Najpierw go zalotnie kusiła, a gdy się zbliżał stawała się obojętna i znikała. W snach była dla niego jak anioł, lecz była zbyt zapracowana, by go dostrzec. Kiedy się budził, miał poczucie żalu i tęsknoty. Odurzyła go tak bardzo, że nie potrafił wykonać dobrze żadnej pracy. Trwało to kilka dni, aż w końcu postanowił narysować jej postać. Kiedy dokończył szkic dziewczyny ze snów odetchnął z ulgą. Postanowił narysować ją dokładniej i porównać z kobietami w jego otoczeniu. Pokazał portret aptekarzowi. Rysunek tak ich omamił, że przez kilka następnych dni nie widzieli świata poza nim. Nagle Leszczyński zobaczył podobieństwo zjawy sennej do córki aptekarza. Skierował swe afekty w jej stronę. Było to nie na rękę aptekarzowi, wiec wysłał córkę do klasztoru w Piotrkowie. Przez to przyjaźń jego i geometrów zniknęła na zawsze. Jednak aptekarz skusił Panów L. by utrwalić w planie nowej osady fabrycznej portret dziewczyny.

Tak,więc Leszczyński wyrysował plan miasta na wzór konturów panny, która odtąd zwano "Piotrkowska". Trochę dopracował plany i władze (nie wiedzące o jego snach) zatwierdziły szkice.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.