niedziela, 1 października 2017

Legenda Królewska wyprawa


Swego czasu, przed rokiem 1410, król Polski, Władysław Jagiełło wyruszył wraz ze swoją świtą na polowanie do Puszczy Białowieskiej, aby zaopatrzyć się na czas bitwy pod Grunwaldem.Do tego wymarszu przygotowano się starannie, zabierając ze sobą dwór królewski w zmniejszonym składzie. Orszak długo jechał lasem, borem, rzadko widując mieszkańców tej ziemi. Po przekroczeniu rzeki Bug króla powitała chlebem rodzina, zwana wówczas siemia, o nazwisku Tycze. Tu też posilili się i odpoczęli. Król będąc rad, nadał tej osadzie nazwę Siemia Tycze-stąd nazwa Siemiatycze.



Wolno posuwali się do przodu. Nie było dróg, a las był gęsty, więc trzeba było nieraz torować, przecinać sobie szlak,żeby król i jego poddani mogli przejechać bezpiecznie. Ciągle wędrując na przód, chcieli dotrzeć do kolejnej osady, gdzie mogliby rozbić obóz na nocleg i odpoczynek. Nocowali w osadzie ,gdzie króla i jego świtę oblazły kleszcze; nie był temu rad ani król, ani jego świta. Nadał więc tej miejscowości nazwę Kleszczele.

Słońce nie oszczędzało ich,grzało coraz mocniej. Tak jadąc, zapragnął napić się wody król , jego dworzanie, a także konie, które cały czas szły posłusznie w te upalne dni. Przyniesiono czystą, zimną wodę z pobliskiej studni, napili się dworzanie, napojono tez konie. Król pił pomału, powolutku, delektując się jej niepowtarzalnym smakiem. Po wypiciu król powiedział: Ale dobra woda! Dał tej osadzie nazwę Dobra Woda-stąd wieś Dobrowoda.
Z tego postoju panie z jego świty wybrały się do przyległej miejscowości nazbierać jagód do bułki z jagodami i na kompot. Jagód było bardzo dużo, były też bardzo dorodne, czarne i smaczne. Zachwycony król nadał miejscowości , położonej wśród niezliczonych jagód, nazwę Jagodniki.

Pod koniec wyprawy król osiadł na czas polowania w dworku, zbudowanym z brzozowego drzewa z charakterystyczną wieżą. Wieża ta była cała biała. Dlatego król nadał tej miejscowości nazwę Biała Wieża -stąd Białowieża.

W czasie pobytu częstowano go bimbrem miejscowej produkcji. W każdym bukłaku, czyli butli, było także po parę źdźbeł trawy o charakterystycznym zapachu. Król i jego wesoła świta rozsmakowali się i w smaku i zapachu. Rozradowany król powiedział więc: Skoro tę trawę lubią żubry, to od dziś miejscowi mają nazywać tę trawę żubrówką i niech zawsze służy im do zaprawiania ich wspaniałego trunku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.